Serce Psychostanu
Działalność charytatywna
Moje zaangażowanie w pomaganie nie jest przypadkiem — jest historią miłości, która zmieniła całe moje życie.
Ponad 26 lat temu na świat przyszedł Kuba — mój siostrzeniec, urodzony z zespołem Downa. Wtedy nie wiedzieliśmy jeszcze nic. O chorobie, o rehabilitacji, o tym, jak wiele siły trzeba, żeby każdego dnia walczyć o kolejny mały krok naprzód.
Przeszliśmy razem długą, wymagającą drogę — pełną łez, ale i cichych, ogromnych zwycięstw. Dziś dzielę się tym doświadczeniem z innymi rodzinami, żeby mogły poczuć, że nie są same.
Pomagam, bo ktoś kiedyś pomógł nam. Pomagam, bo miłość mnożę, kiedy się nią dzielę.
Kliknij i też pomóż →Wspieram Fundację Słoneczko, która od lat otacza opieką dzieci i rodziny walczące z niepełnosprawnością. Każdy gest — nawet najmniejszy — ma znaczenie.